
Kiedy właściciel psa dzwoni do naszego sklepu i pyta o karmę hipoalergiczną, zawsze mówię to samo: takiej karmy nie ma. Nie dlatego, że nie chcę sprzedać. Dlatego, że to zdanie jest po prostu prawdą i mówienie inaczej byłoby zwykłym wprowadzaniem w błąd.
Żeby karma hipoalergiczna dla psa mogła naprawdę istnieć, musielibyśmy z góry wiedzieć, na co konkretny pies jest uczulony. A tego nie wiemy dopóki nie przeprowadzimy cierpliwej diagnostyki. Każdy pies jest inny. Każdy może zareagować na inny składnik. Żaden składnik nie jest z definicji alergenem bo alergia to zawsze indywidualna reakcja konkretnego organizmu, nie właściwość samego produktu czy karmy. To jest właśnie ta wiedza, której brakuje w większości artykułów o karmie hipoalergicznej dla psa. A ona zmienia wszystko, bo zamiast szukać magicznej etykietki, możesz skupić się na tym, co faktycznie działa.










